Jorginho pokazuje swoją jakość i szybko zyskuje na znaczeniu
Jedyny nowy nabytek Flamengo na Klubowe Mistrzostwa Świata, Jorginho, objął rolę bohatera w drużynie Filipe Luísa, zanim jeszcze postawił stopę na brazylijskich boiskach. Pomocnik zadebiutował w koszulce Rubro-Negro już podczas turnieju FIFA i szybko wywalczył miejsce w wyjściowym składzie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Poza jakością zawodnika, kontuzja Nicolása de la Cruza sprawiła, że Jorginho musiał wystąpić od pierwszej minuty już w pierwszym meczu Flamengo w rozgrywkach, przeciwko Espérance. Po zaledwie kilku dniach w klubie wyróżniał się przez całe spotkanie i zakończył występ asystą przy golu Luiza Araújo na 2:0 dla zespołu prowadzonego przez Filipe Luísa.
Jorginho utrzymał miejsce w składzie w wygranym 3:1 spotkaniu Flamengo z Chelsea, które przypieczętowało awans i pierwsze miejsce w Grupie D. Odpoczywał przeciwko Los Angeles FC, ale pojawił się na boisku w końcówce meczu i podał do Wallace’a Yana, który ustalił wynik na 1:1. W 1/8 finału wrócił do pierwszego składu i zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Rubro-Negro w porażce 2:4 z Bayernem Monachium.
STATYSTYKI JORGINHO W KLUBOWYCH MISTRZOSTWACH ŚWIATA Z FLAMENGO
• 4 mecze (3 w wyjściowym składzie)
• 1 gol
• 2 asysty (!)
• 84 minuty na udział przy golu (!)
• 247 kontaktów z piłką (!)
• 91% celności podań (204/224!)
• 93% skuteczności w pojedynkach (14/15!)
• 9 fauli na nim (!)
• 4 odbiory
• 4 przechwyty
JORGINHO ANALIZUJE AKLIMATYZACJĘ W FLAMENGO
W wywiadzie po odpadnięciu z Klubowych Mistrzostw Świata, Jorginho ocenił swoje pierwsze dni jako zawodnik Flamengo. Według niego proces adaptacji ułatwił intensywny czas spędzony z drużyną podczas turnieju w Stanach Zjednoczonych.
"Uważam, że to był pozytywny okres adaptacji do zespołu. Integracja z grupą przebiegła dobrze, zostałem bardzo dobrze przyjęty i jestem za to bardzo wdzięczny. To, co na pewno będę dalej robił, to odwdzięczać się, dając z siebie wszystko, by pomagać drużynie. Myślę, że to było dobre wejście, mimo niewielkiej liczby meczów miałem okazję lepiej poznać kolegów z zespołu. Bo byliśmy cały czas razem, w hotelu, na boisku, ten wspólny czas, moim zdaniem, był ważny i bardzo ułatwił aklimatyzację. Teraz pozostaje tylko kontynuować." - powiedział zawodnik.