Plany wobec zawodników, którzy są w ostatnim roku kontraktu
Czterej ważni zawodnicy z obecnej kadry Flamengo są w ostatnim roku kontraktu: Danilo, Alex Sandro, Bruno Henrique i Éverton Cebolinha. Klub rozpoczął już rozmowy o przedłużeniu umów, ale pozostanie zawodników zależy także od ich własnych decyzji. Kto zostanie? Kto się pożegna?
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Jednym z przypadków, w którym więcej zależy od piłkarza niż od klubu, jest Danilo. Obrońca publicznie powiedział, że na ten moment myśli o zakończeniu kariery pod koniec roku. Może jeszcze zmienić zdanie i, jeśli będzie w dobrej formie fizycznej, zagrać przynajmniej jeden sezon więcej, ale decyzja ma zapaść dopiero po mistrzostwach świata. Jeśli zawodnik zdecyduje się kontynuować karierę, Flamengo spróbuje dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu.
Klub jest także zainteresowany pozostaniem Alexa Sandro i zamierza porozmawiać z lewym obrońcą o nowej umowie. Jednak 35-letni piłkarz mówi znajomym, że chce zwolnić tempo i może w przyszłym roku poszukać ligi lub rynku o mniejszych wymaganiach. Tę decyzję również planuje podjąć dopiero po mundialu. Brazylijski kalendarz rozgrywek i intensywność wymagań Flamengo sprawiają, że rozważa zmianę. Jeśli do niej dojdzie, w składzie powstanie luka, a zarząd będzie musiał od drugiej połowy roku zacząć myśleć o jego następcy.
Bruno Henrique po zdobyciu mistrzostwa Brazylii w 2025 roku powiedział, że to może być jego ostatni rok na boisku. Tak się jednak nie stanie. Napastnik zdradził osobom z bliskiego otoczenia, że chce grać także w 2027 roku. Flamengo, ze względu na jego status idola i znaczenie w klubie, chce przedłużyć z nim kontrakt i już rozpoczęło rozmowy, choć negocjacje są jeszcze na wczesnym etapie.
Na koniec pozostaje najbardziej niejasna sytuacja Évertona Cebolinhy. W zeszłym roku zawodnik dawał do zrozumienia, że chciałby odejść z Flamengo. Władze klubu uznały, że skrzydłowy chce zakończyć swój cykl w klubie po wygaśnięciu kontraktu i na razie nie planują działań w sprawie jego przedłużenia. Po porażce w Recopa Sudamericana piłkarz powiedział, że uważa ten sezon za swój ostatni w klubie i że nikt nie kontaktował się z nim w sprawie nowej umowy. Sytuacja może się jeszcze zmienić, ale oczekuje się, że pierwszy krok powinien wyjść ze strony zawodnika.
Spośród czterech przypadków najbardziej prawdopodobne wydaje się dalsze pozostanie Bruno Henrique. Piłkarz z największą liczbą trofeów w historii Flamengo chce dalej grać w klubie i zapowiada, że planuje mieszkać w Rio de Janeiro nawet po zakończeniu kariery. Przewiduje się, że rozmowy we wszystkich sprawach nabiorą tempa w drugiej połowie roku.